Mówi się, że człowiek zatracił dziś kontakt ze „światem rzeczy", że wisi w próżni między abstrakcyjną spekulacją a nie doznaną osobiście - lecz tylko poprzez mechanizm cywilizacji - zatem równie abstrakcyjną materią. Od spekulacji myślowej do bezmyślności czasami niezbyt daleko, podobnie jak od wzniosłości do śmieszności. Aby wyjść poza „upiorowe myślenie myślenia", trzeba „wcieleń", trzeba ku coraz to wyższym wartościom dążyć - jak pisał Pseudo-Dionizy - materiali manuductione. Materialnym wcieleniem życia psychicznego jest dzieło sztuki. Lecz aby wzbudziło oddźwięk w życiu psychicznym drugiego człowieka, całych ludzkich pokoleń, musi być dziełem zorganizowanym formalnie, to jest takim, które kształtując materię wedle woli twórcy będzie zarazem posłuszne jej prawom, nie tylko prawom surowca, lecz także --w sposób nieskończenie rozmaity, nieraz buntowniczy - tym rytmom, współbrzmieniom, dysonansom i równowagom, które rządzą wszelkimi zjawiskami życia. Dzieło sztuki, pogłębiając niejako naszą wiedzę o życiu, wzbogaca także nasz kontakt ze światem. Nie jest dobrze, jeśli wyrażamy się i porozumiewamy tylko dyskursywnie. „Język - powiada Susanne K. Langer - jest w zakresie swych możliwości literalnych środkiem sztywnym i konwencjonalnym, niedostosowanym do wyrażania idei naprawdę nowych, które zwykle muszą wedrzeć się do umysłu poprzez jakąś wielką i wstrząsającą metaforę... Doładowanie telefonu komórkowego | zakłady sportowe | nakrętki PET
|