| |
Cieszyła się wielką
Cieszyła się wielką popularnością nie tylko w kraju. Był okres kiedy stała się ulubienicą Francji. Pamięta jak dziś tamten start w Paryżu. Były to zawody jakże różne od innych. Nie było sędziów. Występy oceniała publiczność. Zaznajomiona z regulaminem pisała swe oceny na kartkach i wrzucała do urn przy wejściach. Długo podliczano głosy - tego jedynego w swoim rodzaju plebiscytu - widzów było przecież bardzo wielu. I tu zwyciężyła. Tym razem ex aequo z mistrzynią świata z Rzymu Rosjanką Rudko. To był jeszcze jeden wielki sukces. Przestała uprawiać sport czynnie, ale nigdy nie zdradziła gimnastyki. Dziś jest trenerką klasy specjalnej. Wychowała całe zastępy dziewcząt, które pokochały ten sport. Wśród nich tak znane jak Danuta Stachów, Joanna Bartosz... Dziś zaczyna się mówić o innych. Chciała, by i córka poszła w jej ślady. Początek zapowiadał się pomyślnie. Ewa była nawet mistrzynią Polski w klasie I, ale rzuciła sport. Może po prostu ciążyły na niej zbyt wielkim brzemieniem sukcesy matki? Zobowiązywało nazwisko? A może zabrakło jej wytrwałości, która cechowała Helenę? Czy wystarczy wnuczce Anicie, która także rozpoczęła uprawianie gimnastyki?
zakopane | architektura wnętrz kraków | tv lcd